Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje makijaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje makijaże. Pokaż wszystkie posty

Znowu makijażowo.

12:33 Posted by Insane

W przygotowaniach notka o pielęgnacji i twarzy i włosów.. Trochę o algach, trochę o maskach... Ale tymczasem popełniłam kolejny kolorowy makijaż, to już wrzucę ;)
jakoś dawno się nie maziałam. W standardzie ostatnio było bardzo klasyczne oko w brązach i beżach, bo i ochoty na kolory brakowało. No, ale że wiosennie się już tak robi... Cieplej za oknem i na sercu, to czas na zmiany ;)

Twarz:
Podkład: Lucy Minerals - Pale Olive
Puder: EDM - Luminizing Powder
Korektor: EDM - Pearl Mint i Lumiere - Salmon pod oczy
Poliki: EDM - Waffle Cone

Oczy:
Aromaleigh - Neon Lights i Heatwave
EDM - Chamomile
Pure Luxe - Immoral








Oczywiście nie potrafię wybrać kilku zdjęć, więc łapcie całą sesję ;)

Wiosennie.

14:22 Posted by Insane

Mimo kiepskiego samopoczucia, wyjść do ludzi dzisiaj muszę. Na przekór zmiennej pogodzie i pochmurnemu nastrojowi - postanowiłam, że makijaż będzie jednak w kolorze ;)

To nic, że aparat zjadł kolory.
To nic, że zdecydowanie wyszłam z wprawy w robieniu zdjęć (zwłaszcza samej sobie ;) ) i mam wrażenie, że na każdym jednym wyglądam co najmniej... dziwnie ;)
To nic, że chyba mam problemy z trzymaniem aparatu w pionie :D
To nic, prawda ;)?

Twarz:
Korektor: EDM - Pearl Mint
Podkład: Lucy Minerals - Pale Olive
Bronzer: EDM - Waffle Cone

Oczy:
EDM - Dandelions
EDM - Leaps & Bounds
EDM - Rock Anthem

Tusz: Wibo Extreme Lashes
+ Aromaleigh Cream Lash Thickener & Conditioner

Usta: jakaś pomadka Avon ;)

Ach. I wybaczcie (jak zawsze) uczesanie "prosto z łóżka" ;)






Znowu makijażowo.

16:38 Posted by Insane

Mam tyle zdjęć do zrobienia, tyle rzeczy do opisania, wszystko czeka na swoją kolej. Niestety nastała pora deszczowa i ze światłem jest tragedia ;) poza tym melduję, że jestem już po przeprowadzce i wracam do żywych (ale tych ledwie żywych jeszcze ;) ).

Zdjęcia robione na dwóch ustawieniach aparatu. Na jednych wychodziłam sino-blada jak śmierć, a na innych jak po photoshopie ;) zapewniam jednak, że zdjęcia były tylko zmniejszane.

Podkład:
Lily Lolo - Blonde
(chyba się polubimy na dobre)

Korektor:
EDM - Pearl Mint

Puder:
EDM - Kaolin Powder Sunlight (myślę, to on może być sprawdzą efektu "wyblurowania" przez aparat)

Poliki:
EDM - Soft Bronzer
Lumiere - Sundew

Oczy:
EDM - Dandelions
EDM - Driftwood

Usta:
Silk Naturals - Maidem (porządnie odciśnięte w chusteczkę, bo wyglądałam jak wamp(ir) ;) )
i niemineralne Błyszczydło


Eksperymentalnie...

07:21 Posted by Insane

... czyli trzeba być szalonym, żeby testować nowe podkłady tuż przed wyjściem do pracy, a robię to po raz kolejny ;)
Makijaż miał być prawie nude.
Podkład... Jasnością niby dobry, ale wyglądam w nim chorowicie... Nawet mi się wydaje, że bije ode mnie bladością i nie jest to wina światła ;)
Nie mam też jego sporej ilości na twarzy, choć na niektórych zdjęciach odnoszę takie wrażenie. To wina ustawień aparatu - nie dość, że tryb makro, to jeszcze musiałam kombinować, coby zdjęcia nie były rozmazane przy obecnej pogodzie za oknem ;)
No, ale do rzeczy...

Podkład:
Blusche French Vanilla matte

Róż:
EDM - Pumpkin Pie + Lavender
na to odrobina Sundew z Lumiere

Korektory:
EDM - Sunlight
EDM - Pearl Mint

Oczy:
EDM - All Spice

Usta:
EDM - Natural

Puder:
EDM - Kaolin Powder Sunlight - dla odrobiny żółci ;)



Przepraszam za włosy w nieładzie i błądzące po nich paprochy - skutki wiecznego pakowania się ;) już lecę się uczesać.

Miny jak zwykle dziwne - wystawiam twarz do okna ;)


-EDIT-
Niezbyt często zdarza mi się edytować posty, ale wczorajszy przypadek na to zasługuje. Podkład z Blusche:
a) dopasował się do skóry
b) zżółkł
c) ściemniał

Nie wiem, która z tych odpowiedzi jest prawdziwa, ale fakt faktem - po jakimś czasie przestałam wyglądać jak zombie ;)
Poniżej wklejam zdjęcie po 8 godzinach pracy (bez poprawek ;) ). Robione komórką, więc jakość bez szału ;) ale widać, że nie wyglądam już tak chorowicie ;)



Dałam mu dzisiaj kolejną szansę. W połączeniu z Kaolin Powder Sunlight (dla odrobiny żółci) już od rana wygląda lepiej... Zobaczymy za kilka godzin ;)

Na szybko.

07:49 Posted by Insane

Makijaż zmalowany na szybko i na szybko też wrzucone zdjęcia, bo zaraz uciekam do pracy ;)

Strasznie ciężko mi się dzisiaj malowało i robiło te zdjęcia - oczy mam jakieś zmęczone, łzawiące i chętne wciąż do spania.

Ale przynajmniej trochę słońca z rana uchwyciłam... ;)

P.S. - tak, śpię w koszulce z Plutem :D

Twarz:
Podkład - Lucy Minerals

dzisiaj bez korektorów, różu i tak dalej - bo śmigam w końcu na rower :) !

Oczy:
Hi-Fi - Grinch
Hi-Fi - My Pride (celowo aż tak rozmyty)
EDM - Dandelions
baza pod cienie Heavenly Natural Beauty

Usta:
pomadka BeBe... ;)



Testowania ustawień aparatu ciąg dalszy, dlatego na jednym, czy dwóch zdjęciach jakiś dziwny "mój" kolor wyszedł... A może to wina słońca?

Ach, no i ten mój nos. Przesuszony dalej, po niedawnym przeziębieniu. Nie pomaga ani oliwa, ani Nivea, ani nic.

Przypadkiem....

13:26 Posted by Insane

Planowałam na dzisiaj swatche Hi-Fi Cosmetics, bo jakby trochę słońca się przez chmury przedzierało... Ale niestety nie wyrobiłam się z czasem.
Tak więc postanowiłam w ramach rekompensaty chociaż coś zmalować przy użyciu ich cieni.
Przyznaję, że teraz przepadłam całkowicie....
Spodziewałam się lżejszego makijażu, bo i nie sądziłam, że cienie są AŻ TAK napigmentowane. Wyszło wieczorowo i trochę dziwnie się czuję... Nie takie były plany ;)

No, ale wrzucam.

Podkład:
Lucy Minerals - Pale Olive

Korektor:
EDM - Sunlight

Oczy:
Hi-Fi Cosmetics - Night Fever
Hi-Fi Cosmetics - Tained Love
EDM - Dandelions

Usta:
Silk Naturals - Precious

Poliki:
Hi-Fi Cosmetics - Denial
(niestety, zaczyna się ocieplać... idę go spacyfikować Light Pink'iem z EDM ;) )

cera przedokresowa, pochorobowa, więc szału nie ma....

Zaprzyjaźnianie się z Lily Lolo

07:09 Posted by Insane

Podjęłam dzisiaj próbę zaprzyjaźnienia się z obiecującym podkładem Lily Lolo ;) zazwyczaj nie robię takich eksperymentów tuż przed wyjściem do pracy, ale raz kozie śmierć. Na razie nie żałuję ;)

Podkład:
Lily Lolo - Blonde

Oczy:
baza pod cienie Heavenly Natural
Detrivore - Muse
Detrivore - Shroud

i to wszystko ;)

Jak widać - żadnego korektora, ani pod oczy, ani na poliki, ani na niedoskonałości. Jak już testować podkład, to na całego ;)



Rozprowadza się przyjemnie (użyłam Kabuki), chociaż zużywam go więcej, niż np. Lucy Minerals. Za to tyle samo, co EDM ;)
Poza tym, bardzo fajnie się wtapia, choć i tak mam wrażenie, że jest zbyt różowy? Ale to się okaże za chwilę, bo na razie na twarzy mam poranny rumieniec ;) A że korektora nie użyłam, to nie wiem, czy to wina lżejszego krycia, czy samego odcienia podkładu. Jeśli chodzi o krycie - to raczej od słabego do średniego, nie liczyłabym na coś więcej, ale mi osobiście to nie przeszkadza.
(Zresztą widać to po niedoskonałościach, które nie zostały do końca przykryte, a np. Lucyna dokonuje tego bez korektora ;) )
Podkład jest odczuwalnie lżejszy od używanej przeze mnie ostatnio Luśki.
No i mam wrażenie, że bardzo fajnie ujednolicił cerę i tak... wygładził?

Ja - póki co - jestem na TAK ;)

Proszę nie zwracać uwagi na:
a) mój nos :P byłam/jestem chora, a co za tym idzie zużyłam już milion chusteczek i żadne nawilżanie mi nie pomaga ;)
b) zdjęcia. Jest jeszcze ciemno, a z lampą kolory są całkiem przekłamane, więc wolałam, żeby były poruszone ;)
c) domową koszulkę i fryzurę prosto z łóżka ;)

Pochmurno, deszczowo i.... wyjściowo.

21:22 Posted by Insane

Pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza, mam wrażenie, że w szczególności Krakowian. W telewizji dzisiaj mówili, że podobno właśnie w Krakowie od wczoraj spadło najwięcej deszczu w całej Polsce i ileś tam razy przekroczyliśmy normę maja ;) no cóż, zgadzam się z tym. Mój wczorajszy powrót do domu (na rowerze, przypominam ;) ) zdecydowanie przekroczył wszelkie normy. Za przeproszeniem - nawet gaci nie miałam suchych :P i nie dało się jechać ulicą tak, żeby choć na kawałek tego-bardziej-suchego-kawałka się załapać. Podtopione to wszystko tak, że pedałując - regularnie nalewałam sobie kubełek wody do butów, które nota bene do dzisiaj nie wyschły ;)

No, ale ja nie o tym miałam....

Dzisiaj wybraliśmy się na chrzciny, więc wypadało wyglądać nieco bardziej wyjściowo, niż na co dzień. Jakoś nie miałam weny na papuzie barwy, więc wymaziałam coś takiego...
Oczywiście, podczas robienia zdjęć (z brakiem światła i nieustającym deszczem za oknem) - zapomniałam zmienić ustawienia aparatu i jak wyszło - widzą wszyscy.... Brak ostrości jak się patrzy. Także zdjęcie tylko jedno..



Podkład:
Lucy Minerals - Pale Olive

Korektor:
EDM - Pearl Mint, odrobina
EDM - Intensive Fair
EDM - Sunlight

Róż:
EDM - Soft Touch
Lumiere - Baby Face (enhancer)

Oczy:
Lucy Minerals - Whisper Pink
The She Space - Make Em Dance
EDM - Dandelions
Coastal Scents - gel liner Stellar (celowo rozmyty, nie chciałam efektu pin-up....)

Usta:
pomadka BeBe ;) a później pomadka MAD Minerals - Daylight, niestety już nie na zdjęciu


-EDIT-
Dopiero teraz widzę, jak kiepsko to zdjęcie jest naprawdę. No cóż, w rzeczywistości kolory były nieco bardziej intensywne... ;)

Makijażowo na życzenie ;)

13:27 Posted by Insane

Tym razem makijaż inspirowany i wstawiony dzięki rozmowie z pewną Wizażanką ;)
Taki ot, zwykły, codzienny.

Twarz:
Lucy Minerals - Pale Olive

Poliki:
Lumiere - Delicate Pink
Lumiere - Baby Face

Oczy:
EDM - Pots and Pans
EDM - Dandelions
The She Space - Far Too Fablous + SN Liner Sealer




Niestety przy takiej pogodzie ciężko złapać dobre światło....

-EDIT-
Teraz dopiero zauważyłam, że się upaćkałam tuszem pod rzęsami, a jeszcze zbliżenie wstawiam :P
Echh, idę się poprawić ;)